
Adam Kaliszewski
17 grudnia 2013
Nie tak dawno w jednym z wpisów na łamach Pańskiej Skórki zagościł temat tzw. Serka Bielańskiego. Snułem wtedy rozważania na temat planów socjalistycznych architektów, nad planowaną „eksponowaną wystawą” oraz nad mizerią bud gastronomicznych na terenie dawnego PKS Marymont. Od tej pory sytuacja nabrała tempa. Bud nie ma (bar „Hami” nostalgiczny bywalec uhonorował nawet zapalając w jego miejscu znicz), deweloper ochoczo przygotowuje się do rozpoczęcia w ich miejscu inwestycji na 777 (sic!) mieszkań, a przy ul. Sacharowa powstała baza dzielnych pionierów, których zadaniem jest dociągnięcie tej bielańskiej arterii aż do Marymonckiej. Ale to nie koniec dojrzewania Serka. Dzielnica, miasto i inwestorzy szykują w tej części Bielan prawdziwą rewolucję.
Czytaj dalej...

Adam Kaliszewski
27 listopada 2013
Z początkiem grudnia zakończy się bardzo długa i bardzo ciekawa epoka w warszawskiej komunikacji – ZTM zadecydował o wycofaniu wysłużonych (i zasłużonych) ikarusów, które dla wielu były symbolem Warszawy, porównywalnym z również niedawno wycofanymi „parówkami” 13N. Niestety, w przeciwieństwie do dnia wycofania tramwajów, uroczysta parada ikarusów przez Warszawę nie jest na razie przewidziana.
Czytaj dalej...

Maciek Organiściak
21 listopada 2013
Idzie nowe
Wychowałem się w dzielnicy historycznej. Historycznie robotniczej, proletariackiej i biednej. Kiedyś byli tu flisacy, spławiający sól i inne dobra do Stolicy. byli robotnicy, biedota (opisana w “Lalce” B.Prusa), bandyci i apasze. Po zmroku niewiele było tu miejsc których nie należałoby unikać. Alkohol zawsze lał się tu równie wartko jak krew, nieustannie, jak woda w Wiśle, w której starorzeczu, u podnóża skarpy wiślanej leży Powiśle. Powiśle może nie zawsze przypominało do końca to z Matysiaków, ale na pewno nigdy nie było martwą pustynią apartamentowców i loftów. Dzielnica ta przekształca się coraz bardziej i zmienia swój charakter, wraz z każdym apartamentowcem, ogrodzonym szczelnie niczym twierdza, wraz z każdym mieszkaniem, odsprzedanym przez pośrednika za wielkie pieniądze.
Czytaj dalej...

Filip Jaremko
5 listopada 2013
Jadłodajnia Filozoficzna. Niektórym, zwłaszcza młodszym wiekiem ta nazwa nie mówi zapewne nic. Inni kojarzą ją z zagłębiem klubowym, które świetnie prosperowało kiedyś przy ulicy Dobrej, tuż obok BUW-u. Są też jednak i tacy, dla których to coś więcej niż klub. Sam zaliczam się do tej grupy. Dla mnie, jak i dla wielu moich przyjaciół było to miejsce, w którym nie tylko pierwszy raz upajałem się alkoholem, świetną muzyką i niesamowitą atmosferą. Było to miejsce, które ukształtowało w jakimś stopniu – poprzez znakomitych djów, promotorów i trzymającego nad tym wszystkim pieczę menadżera oraz właściciela – mój muzyczny gust, estetykę, również późniejsze wybory zawodowe.
Czytaj dalej...

Dr Kunalski
25 października 2013
Udało nam się jako pierwszym dotrzeć do, ukrywanego przez dłuższy czas w największej tajemnicy, projektu przebudowy Starego Miasta w Warszawie. Prezydent Warszawy, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, przyznała w wywiadzie, że ten doskonały projekt ożywi warszawski rynek i przyciągnie warszawiaków, oraz że dzięki wypędzeniu wszystkich instytucji publicznych z rejonu Starówki i wyprzedaniu majątku Warszawy znajdą się pieniądze na załatanie dziury budżetowej powstałej w wyniku corocznego janosikowego oraz pokrycia kosztów naprawy tunelu wzdłuż Wisłostrady i historycznie wysokich kosztów budowy 7 (słownie: siedmiu) stacji drugiej linii metra.
Czytaj dalej...

Andrzej Jędrzejczak
24 października 2013
Pomijając cały niesmak związany z kupowaniem głosów (tak, przypomnijmy i nie zapominajmy, zrobili to pani Magdalena Czapiewska i pan Karol Murlak) trochę żal mi, że projekt ze słoikami przepadł. Jest to projekt odważny, ironiczny, prowokujący. Zrealizowany mógłby świadczyć o zdrowym dystansie do siebie Warszawiaków i sam w sobie mieć wymiar, powiedzmy, po czesku terapeutyczny.
Czytaj dalej...

Panna Meluzyna
24 października 2013
W poprzednim odcinku lumpeksowych dywagacji, zastanawiałam się nad fenomenem second-handów w Polsce. Choć sklepom z używaną odzieżą wyrasta konkurencja w postaci oddolnych inicjatyw, tzw. swapów [po polsku “wymienniki”], ich popularność nie przemija. Lumpy obdarzamy ckliwą miłością, tym intensywniejszą, im trudniej o godną pracę (zmora pokolenia) i pełny portfel.
Czytaj dalej...

Adam Kaliszewski
15 października 2013
Referendum już za nami. Choć zwolennicy i przeciwnicy bardzo się starali, ostatecznie szala przeważyła na stronę tej grupy, która zniechęcała do udziału. Warszawiacy w większości zignorowali więc całe zamieszanie i w rezultacie Hanna Gronkiewicz-Waltz prawdopodobnie spokojnie dotrwa na stanowisku do kolejnych wyborów. Jako widz tego spektaklu czułem jednak niesmak po każdym jego akcie, niezależnie od tego, kto w danym momencie grał pierwsze skrzypce.
Czytaj dalej...

Maciek Organiściak
9 października 2013
Na początku był Okił. Okił Khamidov. Na jego “Świecie według Kiepskich” zerwało boki pół Polski. Kilka lat temu okazało się: mamy kryzys. Okił Khamidov kryzysu się nie przestraszył. Wprowadził pod polskie strzechy pierwowzór wszystkich niskobudżetowych seriali z amatorami zamiast aktorów, udający reality show, a jednak oparty na scenariuszu – powstało “Dlaczego Ja?”. To było istne trzęsienie ziemi. Powstało wiele klonów programu, zarówno w Polsacie jak i na innych komercyjnych kanałach. Niewiele osób wie że to właśnie Khamidov dał nam“mięsnego jeża”! Dzięki Okił!
Czytaj dalej...

Adam Kaliszewski
30 września 2013
Paręnaście dni temu przypadkowo trafiłem na płytę z “Piosenkami o Warszawie”. Lesław, Administratorr i solidna grupa mniej lub bardziej znanych gości nagrali album, który nie tylko na stałe zagościł w moim odtwarzaczu, ale też przypomniał mi, że o ile piosenki poświęcone naszemu miastu są liczne w polskiej popkulturze, to często zapomina się o tym, że nasze miasto wywarło wpływ także na wielu muzyków z – często – bardzo odległych krajów.
Czytaj dalej...