<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>bielany &amp;mdash; Pańska Skórka</title>
    <link>https://paper.wf/panskaskorka/tag:bielany</link>
    <description>Archiwum subiektywnego bloga o Warszawie</description>
    <pubDate>Tue, 26 May 2026 16:13:49 +0000</pubDate>
    <item>
      <title>O WROTACH BIELAN I CHIŃCZYKU-TUŁACZU</title>
      <link>https://paper.wf/panskaskorka/o-wrotach-bielan-i-chinczyku-tulaczu</link>
      <description>&lt;![CDATA[wrota1&#xA;&#xA;Adam Kaliszewski&#xA;&#xA;17 grudnia 2013&#xA;&#xA;Nie tak dawno w jednym z wpisów na łamach Pańskiej Skórki zagościł temat tzw. Serka Bielańskiego. Snułem wtedy rozważania na temat planów socjalistycznych architektów, nad planowaną „eksponowaną wystawą” oraz nad mizerią bud gastronomicznych na terenie dawnego PKS Marymont. Od tej pory sytuacja nabrała tempa. Bud nie ma (bar „Hami” nostalgiczny bywalec uhonorował nawet zapalając w jego miejscu znicz), deweloper ochoczo przygotowuje się do rozpoczęcia w ich miejscu inwestycji na 777 (sic!) mieszkań, a przy ul. Sacharowa powstała baza dzielnych pionierów, których zadaniem jest dociągnięcie tej bielańskiej arterii aż do Marymonckiej. Ale to nie koniec dojrzewania Serka. Dzielnica, miasto i inwestorzy szykują w tej części Bielan prawdziwą rewolucję.&#xA;&#xA;!--more--&#xA;&#xA;W Urzędzie Dzielnicy Bielany odbyło się spotkanie, podczas którego mieszkańcy mogli bliżej zapoznać się z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (rocznik 2002) i poznać sprzedażowo-zakupowo-inwestycyjne nowinki. Jak to często z tego rodzaju spotkaniami bywa, od początku trwała gorąca dyskusja z mieszkańcami, których bardziej od całościowej koncepcji rozwoju tego kawałka Bielan interesowało to, czy np. od iście autostradowego zapewne ruchu na wydłużonej o 200 m. ul. Sacharowa nie rozpadnie się aby ich blok. No bo to przecież pięć pasów – autostrada! I na nic tłumaczenia naczelnika dzielnicowego wydziału architektury, że z tych pięciu trzy to lewo- i prawoskręty. Przy okazji smutna refleksja: oprócz dwuosobowej reprezentacji naszego bloga i jeszcze jednego młodego mężczyzny średnia wieku uczestników spotkania wynosiła co najmniej 65 lat. Dlaczego osoby młodsze, które w wielu przypadkach spędzą w danej okolicy kolejne dziesięciolecia swojego życia, nie przejawiają praktycznie żadnego zainteresowania trwałymi miejskimi przeobrażeniami w swoim sąsiedztwie – trudno powiedzieć ale na pewno nie napawa to optymizmem.&#xA;&#xA;Hołd bywalców baru &#34;Hami&#34;&#xA;Hołd bywalców baru „Hami”&#xA;&#xA;Przedstawiciele bielańskiego ratusza, pomiędzy odpowiedziami na nie zawsze adekwatne pytania, skupili się na dwóch głównych obszarach: realnych w najbliższych miesiącach inwestycjach oraz dalekosiężnych planach i ambicjach, wynikających z przyjętego w 2002 MPZP (choć podkreślając co chwila, że plan zagospodarowania to „spadek po poprzednim układzie”, a ich ręce i sumienia są czyste jak łza).&#xA;&#xA;Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - mapa zbiorcza&#xA;Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - mapa zbiorcza&#xA;&#xA;Jaka jest ta dalekosiężna wizja? Otóż Serek, po likwidacji odcinka ul. Kasprowicza od Żeromskiego do Duracza, ma stać się obszarem intensywnej zabudowy o charakterze miejskim, sercem dzielnicy, czy – obrazowo – „wrotami Bielan”. O ile wizja przesunięcia serca (serk-ca?) Bielan w stronę Żoliborza może być dobrą prognozą także na gruncie symbolicznym, to prawdziwe wrzenie na sali wywołała wizja witającej wjeżdżających na Bielany dominanty w postaci nawet 100-metrowego wieżowca u zbiegu Żeromskiego i Marymonckiej. Reszta serkowej zabudowy ma być znacznie niższa – od 25 do 37 metrów (miejscami punktowo do 55), ale faktycznie porównując skalę dopuszczalną w planie zagospodarowania, zapowiada się kawał wielkiej inwestycji.&#xA;&#xA;Niestety może być tak...&#xA;Niestety może być tak…&#xA;&#xA;Czy i kiedy takie przeobrażenie Serka w bielańskie city (jako punkt odniesienia przytoczono przykład nowej zabudowy pl. Unii Lubelskiej) nastąpi – nie wiadomo. Miasto, wedle zapewnień bielańskich urzędników, czeka prawdopodobnie na kolejną „górkę” na rynku gruntów, aby tanio skóry na Serku nie sprzedać. Ale jaki będzie efekt końcowy – trudno niestety przewidzieć. Może to być względnie reprezentacyjna zabudowa, ale też równie dobrze peryferyjne centrum biurowo-handlowo-mieszkaniowe, godne pierwszej połowy lat 90. ubiegłej dekady. Władze dzielnicy najchętniej widziałyby inwestycję „na bogato”, w idealnej sytuacji łączącej funkcje komercyjne z kulturalnymi (np. dzielnicowe kino), ale urzędnicy sami przyznawali, że w gruncie rzeczy, oprócz „pilnowania” planu zagospodarowania przestrzennego, niewiele mają do gadania wobec polityki i decyzji ratusza m. st. A po co to wszystko? Dzielnica nie ukrywa, że liczy na napływ nowych, młodych mieszkańców, chętnie rozliczających PIT-y w miejscu zamieszkania. Oby się nie przeliczyła…&#xA;&#xA;...albo nawet tak&#xA;…albo nawet tak&#xA;&#xA;Na osłodę po zaoranym skwerku-serku mieszkańcy okolic mają dostać nowy park po drugiej stronie Marymonckiej, w miejscu nieco zapomnianej, acz uroczej, doliny nieopodal Stawów Kellera. Kiedy jednak to nastąpi – również nie wiadomo, władze dzielnicy czekają na nowe rozdanie z unijnego worka, z – podobno – pięknym i gotowym już projektem.&#xA;&#xA;Znacznie bardziej konkretne są natomiast plany dotyczące bezpośredniego otoczenia Serka. Już trwają prace nad ostatecznym przebiciem ciągu Duracza-Sacharowa do Marymonckiej, aby następnie zlikwidować początkowy fragment Kasprowicza. Działka przy Sacharowa, obecnie zajmowana przez parking, została wystawiona na sprzedaż, a rozstrzygnięcie przetargu ma nastąpić w najbliższych dniach. Plan zagospodarowania dopuszcza w tym miejscu zabudowę do 8 kondygnacji z parkingiem podziemnym. Kolejny przetarg dotyczy pawilonów przy Kasprowicza. Ta wiadomość zapewne zmartwi bywalców baru „Hami”, tzw. „najlepszego Chińczyka w mieście”, który przez długi czas dzielnie bronił się w pawilonie na rogu Żeromskiego i Sadowskiej, aby finalnie trafić na Kasprowicza właśnie… Los Chińczyka-tułacza wydaje się być przypieczętowany, nowy inwestor ma bowiem – zgodnie z lokalnym planem zagospodarowania – zrównać z ziemią stare pawilony i… postawić nowe. Błyszczące i śliczne, z drogeriami i eko-piekarniami. Gdzie (i czy) tym razem los rzuci azjatycką załogę – zobaczymy. Ja tęsknić nie będę.&#xA;&#xA;PS to chyba pierwszy post w historii Pańskiej Skórki, otagowany jednocześnie „Elegancko” i „Frajersko”. Jako bezpośredni sąsiad Serka liczę na kawałek dobrej, wielkomiejskiej architektury, ale obawa, że wyjdzie tak jak na zamieszczonych w tekście fotomontażach jest niestety silna i niepozbawiona podstaw.&#xA;&#xA;Źródła:&#xA;&#xA;Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i mapa zbiorcza: Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Bielany. Uprzejmie dziękuję p. Tomaszowi Dąbkowskiemu, Naczelnikowi Wydziału, za udostępnienie materiałów.&#xA;Fotomontaże: Piotr W. Bartoszek&#xA;&#xA;#elegancko #frajersko #bielany&#xA;&#xA;aut. #adamkaliszewski&#xA;&#xA;-- &#xD;&#xA;to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021&#xD;&#xA;nadal działamy w social mediach :)&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;indeks tagów i autorów znajdziesz tutaj.]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/42a8ecf32-5a8865/tURk7voZKUPx/bQ07d2CbLd8dwaqOjMOT84zyq7X4SYZvYIfXIDLB.jpg" alt="wrota1"></p>

<p>Adam Kaliszewski</p>

<p>17 grudnia 2013</p>

<p>Nie tak dawno w jednym z wpisów na łamach Pańskiej Skórki zagościł temat tzw. Serka Bielańskiego. Snułem wtedy rozważania na temat planów socjalistycznych architektów, nad planowaną „eksponowaną wystawą” oraz nad mizerią bud gastronomicznych na terenie dawnego PKS Marymont. Od tej pory sytuacja nabrała tempa. Bud nie ma (bar „Hami” nostalgiczny bywalec uhonorował nawet zapalając w jego miejscu znicz), deweloper ochoczo przygotowuje się do rozpoczęcia w ich miejscu inwestycji na 777 (sic!) mieszkań, a przy ul. Sacharowa powstała baza dzielnych pionierów, których zadaniem jest dociągnięcie tej bielańskiej arterii aż do Marymonckiej. Ale to nie koniec dojrzewania Serka. Dzielnica, miasto i inwestorzy szykują w tej części Bielan prawdziwą rewolucję.</p>



<p>W Urzędzie Dzielnicy Bielany odbyło się spotkanie, podczas którego mieszkańcy mogli bliżej zapoznać się z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (rocznik 2002) i poznać sprzedażowo-zakupowo-inwestycyjne nowinki. Jak to często z tego rodzaju spotkaniami bywa, od początku trwała gorąca dyskusja z mieszkańcami, których bardziej od całościowej koncepcji rozwoju tego kawałka Bielan interesowało to, czy np. od iście autostradowego zapewne ruchu na wydłużonej o 200 m. ul. Sacharowa nie rozpadnie się aby ich blok. No bo to przecież pięć pasów – autostrada! I na nic tłumaczenia naczelnika dzielnicowego wydziału architektury, że z tych pięciu trzy to lewo- i prawoskręty. Przy okazji smutna refleksja: oprócz dwuosobowej reprezentacji naszego bloga i jeszcze jednego młodego mężczyzny średnia wieku uczestników spotkania wynosiła co najmniej 65 lat. Dlaczego osoby młodsze, które w wielu przypadkach spędzą w danej okolicy kolejne dziesięciolecia swojego życia, nie przejawiają praktycznie żadnego zainteresowania trwałymi miejskimi przeobrażeniami w swoim sąsiedztwie – trudno powiedzieć ale na pewno nie napawa to optymizmem.</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/42a8ecf32-5a8865/kfILT9oSpeSn/8DXWZaVGErJllNcrnVM6WTpIznlw5iYoozl9BOvl.webp" alt="Hołd bywalców baru &#34;Hami&#34;">
<em>Hołd bywalców baru „Hami”</em></p>

<p>Przedstawiciele bielańskiego ratusza, pomiędzy odpowiedziami na nie zawsze adekwatne pytania, skupili się na dwóch głównych obszarach: realnych w najbliższych miesiącach inwestycjach oraz dalekosiężnych planach i ambicjach, wynikających z przyjętego w 2002 MPZP (choć podkreślając co chwila, że plan zagospodarowania to „spadek po poprzednim układzie”, a ich ręce i sumienia są czyste jak łza).</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/42a8ecf32-5a8865/ZKeMvXCouCj8/BDOxkYuXul6EiDEB8QOpnYBLUQrh2q8zgmfrnzFc.webp" alt="Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - mapa zbiorcza">
<em>Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – mapa zbiorcza</em></p>

<p>Jaka jest ta dalekosiężna wizja? Otóż Serek, po likwidacji odcinka ul. Kasprowicza od Żeromskiego do Duracza, ma stać się obszarem intensywnej zabudowy o charakterze miejskim, sercem dzielnicy, czy – obrazowo – „wrotami Bielan”. O ile wizja przesunięcia serca (serk-ca?) Bielan w stronę Żoliborza może być dobrą prognozą także na gruncie symbolicznym, to prawdziwe wrzenie na sali wywołała wizja witającej wjeżdżających na Bielany dominanty w postaci nawet 100-metrowego wieżowca u zbiegu Żeromskiego i Marymonckiej. Reszta serkowej zabudowy ma być znacznie niższa – od 25 do 37 metrów (miejscami punktowo do 55), ale faktycznie porównując skalę dopuszczalną w planie zagospodarowania, zapowiada się kawał wielkiej inwestycji.</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/42a8ecf32-5a8865/QVCSYckpL0M6/ledQ7elU2NSpvgKiH7U38AV74RspA1UguC5aTl4n.webp" alt="Niestety może być tak...">
<em>Niestety może być tak…</em></p>

<p>Czy i kiedy takie przeobrażenie Serka w bielańskie city (jako punkt odniesienia przytoczono przykład nowej zabudowy pl. Unii Lubelskiej) nastąpi – nie wiadomo. Miasto, wedle zapewnień bielańskich urzędników, czeka prawdopodobnie na kolejną „górkę” na rynku gruntów, aby tanio skóry na Serku nie sprzedać. Ale jaki będzie efekt końcowy – trudno niestety przewidzieć. Może to być względnie reprezentacyjna zabudowa, ale też równie dobrze peryferyjne centrum biurowo-handlowo-mieszkaniowe, godne pierwszej połowy lat 90. ubiegłej dekady. Władze dzielnicy najchętniej widziałyby inwestycję „na bogato”, w idealnej sytuacji łączącej funkcje komercyjne z kulturalnymi (np. dzielnicowe kino), ale urzędnicy sami przyznawali, że w gruncie rzeczy, oprócz „pilnowania” planu zagospodarowania przestrzennego, niewiele mają do gadania wobec polityki i decyzji ratusza m. st. A po co to wszystko? Dzielnica nie ukrywa, że liczy na napływ nowych, młodych mieszkańców, chętnie rozliczających PIT-y w miejscu zamieszkania. Oby się nie przeliczyła…</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/42a8ecf32-5a8865/ylDkQRKe9Tov/Zfozj3QyrYhQVJO2PpilnCESxwtMTnYoYMCRv1Dl.webp" alt="...albo nawet tak">
<em>…albo nawet tak</em></p>

<p>Na osłodę po zaoranym skwerku-serku mieszkańcy okolic mają dostać nowy park po drugiej stronie Marymonckiej, w miejscu nieco zapomnianej, acz uroczej, doliny nieopodal Stawów Kellera. Kiedy jednak to nastąpi – również nie wiadomo, władze dzielnicy czekają na nowe rozdanie z unijnego worka, z – podobno – pięknym i gotowym już projektem.</p>

<p>Znacznie bardziej konkretne są natomiast plany dotyczące bezpośredniego otoczenia Serka. Już trwają prace nad ostatecznym przebiciem ciągu Duracza-Sacharowa do Marymonckiej, aby następnie zlikwidować początkowy fragment Kasprowicza. Działka przy Sacharowa, obecnie zajmowana przez parking, została wystawiona na sprzedaż, a rozstrzygnięcie przetargu ma nastąpić w najbliższych dniach. Plan zagospodarowania dopuszcza w tym miejscu zabudowę do 8 kondygnacji z parkingiem podziemnym. Kolejny przetarg dotyczy pawilonów przy Kasprowicza. Ta wiadomość zapewne zmartwi bywalców baru „Hami”, tzw. „najlepszego Chińczyka w mieście”, który przez długi czas dzielnie bronił się w pawilonie na rogu Żeromskiego i Sadowskiej, aby finalnie trafić na Kasprowicza właśnie… Los Chińczyka-tułacza wydaje się być przypieczętowany, nowy inwestor ma bowiem – zgodnie z lokalnym planem zagospodarowania – zrównać z ziemią stare pawilony i… postawić nowe. Błyszczące i śliczne, z drogeriami i eko-piekarniami. Gdzie (i czy) tym razem los rzuci azjatycką załogę – zobaczymy. Ja tęsknić nie będę.</p>

<p>PS to chyba pierwszy post w historii Pańskiej Skórki, otagowany jednocześnie „Elegancko” i „Frajersko”. Jako bezpośredni sąsiad Serka liczę na kawałek dobrej, wielkomiejskiej architektury, ale obawa, że wyjdzie tak jak na zamieszczonych w tekście fotomontażach jest niestety silna i niepozbawiona podstaw.</p>

<p>Źródła:</p>

<p>Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i mapa zbiorcza: Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Bielany. Uprzejmie dziękuję p. Tomaszowi Dąbkowskiemu, Naczelnikowi Wydziału, za udostępnienie materiałów.
Fotomontaże: Piotr W. Bartoszek</p>

<p><a href="/panskaskorka/tag:elegancko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">elegancko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:frajersko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">frajersko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:bielany" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">bielany</span></a></p>

<p>aut. <a href="/panskaskorka/tag:adamkaliszewski" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">adamkaliszewski</span></a></p>

<p>—
to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021
nadal działamy w social mediach :)</p>

<p>indeks tagów i autorów znajdziesz <a href="https://paper.wf/panskaskorka/wstep" rel="nofollow">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://paper.wf/panskaskorka/o-wrotach-bielan-i-chinczyku-tulaczu</guid>
      <pubDate>Mon, 06 Mar 2023 10:43:30 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>SEREK DŁUGODOJRZEWAJĄCY</title>
      <link>https://paper.wf/panskaskorka/serek-dlugodojrzewajacy</link>
      <description>&lt;![CDATA[serek&#xA;&#xA;Adam Kaliszewski&#xA;&#xA;12 września 2013&#xA;&#xA;Przygotowanie długodojrzewającego sera nie jest rzeczą łatwą. Normalizacja i pasteryzacja mleka, koagulacja kazeiny pod wpływem podpuszczki, formowanie, prasowanie, leżakowanie zajmują zwykle – według specjalistów – nawet do kilku lat, w przypadku najwykwintniejszych odmian[1]. Jest jednak taki ser, a nawet Serek, który dojrzewa od półwiecza i stał się takim delikatesem, że znalezienie na niego kupca jest niemożliwe nawet na prestiżowych targach.&#xA;!--more--&#xA;Zanim los przywiał mnie na Bielany i rzucił tu na dobre, bywałem w tej dzielnicy gościem raczej sporadycznym. Sporadyczność ta, w okresie wczesnonastoletnim, była skutkiem okazjonalnych wycieczek z tatą-radioamatorem na Wolumen, w poszukiwaniu rzadkich lamp, które miały przywrócić życie odbiornikom z jego kolekcji. Z Ursynowa, gdzie wówczas mieszkałem, jechało się tu dobrą godzinę na nieodżałowanej ówczesnej trasie 195. Po przejechaniu przez okolice Starego Miasta, zahaczeniu o Muranów i przebiciu się przez obecny Żoliborz (czytelnikom bardzo młodym i przyjezdnym wyjaśniam, że Bielany znajdowały się wówczas administracyjnie w granicach Żoliborza), oczom pasażerów ukazywało się dziwne miejsce – dworzec PKS otoczony przez bloki, a obok niego kawał trawnika pociętego przez rozgałęziające się ulice. A na środku trawnika smętnie sterczący szary blok o nietypowym kształcie, na planie litery Y. Dziś o większej części realizacji Miastoprojektu Stolica-Północ pod kierownictwem M. i K. Piechotków nie tylko nie mogę powiedzieć złego słowa, a wręcz uwielbiam surowe ceglane elewacje bloków powojennej części Starych Bielan, gdzieniegdzie barbarzyńsko ocieplanych. Niestety głębokie rozżalenie budzi we mnie ciągły brak pomysłów na ów „trawnik”, czyli tzw. Serek Bielański, który – za sprawą wspomnianego przywiewającego losu – stał się moim codziennym widokiem z balkonu.&#xA;&#xA;1965: normalizacja i pasteryzacja mleka&#xA;&#xA;Ambicje były niemałe. „Plan Generalny Warszawy” z roku 1965 podawał: „Przy zbiegu głównych ulic: Żeromskiego, Marymonckiej i Kasprowicza zaprojektowano duży dzielnicowy ośrodek społeczno-usługowy. Jego usytuowanie, w powiązaniu z węzłem komunikacyjnym oraz od czoła północnych dzielnic miasta zapewnia mu szczególnie eksponowaną wystawę”[2]. Widać to wyraźnie na poniższej ilustracji, której lada moment stuknie pięćdziesiąt lat:&#xA;&#xA;serek&#xA;Bielański serek&#xA;„Schemat całości osiedla Bielany”, „Plan Generalny Warszawy”, Warszawa 1965, zaznaczenie Serka – autor. Ciekawostką jest nieco inny od faktycznie zrealizowanego układ ulic okalających Serek.&#xA;&#xA;Jak to z ambicjami tamtej epoki było, nie zawsze znajdowały one pokrycie w rzeczywistości. „Eksponowaną wystawę” zyskał na długie lata obskurny dworzec PKS (dziś śladem po nim jest szereg bud gastronomicznych na początku Żeromskiego – jeśli chcecie zobaczyć te relikty PRL, spieszcie się, gdyż są stopniowo wyburzane) oraz gustowny inaczej, przecięty trzema arteriami, ogromny trawnik, który pamiętam z dzieciństwa. Choć właściwie może się czepiam – usługi (dworzec PKS, budy z żarciem podejrzanej proweniencji) były, społeczeństwo zaś mogło pić piwo w cieniu nielicznych drzew, lub opalając przodownicze ciała na wprost dzisiejszego wejścia do stacji metra Słodowiec. Ciekawostka – PKS Marymont pod adresem Żeromskiego 1 do dziś funkcjonuje w niektórych miejskich katalogach adresowych. Ciekawostka 2 – „chińczyk” od strony Sadowskiej uchodzi za miejsce z najlepszą tego typu kuchnią w mieście. Ciekawostka 3 – jako bezpośredni sąsiad od trzech lat, nigdy nie skusiłem się, aby go spróbować, niejednokrotnie widząc zaplecze i czując przez balkon smród przepalonego oleju, zmieszany z estrami składników niewiadomego pochodzenia.&#xA;&#xA;2008-2013: Serek nadal dojrzewa&#xA;&#xA;Kiedy dzielne ekipy budowniczych Metra Warszawskiego z mniej więcej dwudziestoletnim opóźnieniem przekopały się na Bielany, a budowa północnego odcinka, z pomocą finansową Unii Europejskiej, a techniczną – metody odkrywkowej (której „dobrodziejstwa” każda osoba mieszkająca na Ursynowie w latach 80. i 90. zna aż za dobrze), ruszyła jak z kopyta, na środku Serka wyrósł południowy pawilon stacji A20. Jego umiejscowienie – relatywnie (w porównaniu z innymi stacjami metra) ale w równy sposób odległe od przystanków komunikacyjnych i ludzkich siedzib (jeśli nie liczyć wspomnianego przeze mnie we wstępie bloku w kształcie litery „Y”), zwiastowało powiew nowego. To nowe, od prawie dekady, zakłada wizję równie śmiałą jak plany Rady Głównej Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju, a każdy mieszkaniec Bielan czytał już pewnie z 30 publikacji na temat tego, jak Serek się zmieni. Zanim jednak (i o ile) do planowanych od półwiecza zmian dojdzie, Serek – przecięty dodatkową linią chodnika, ułatwiającego dostęp do metra mieszkańcom Łomianek i stanowiącego bazę dla stacji Veturilo – żyje własnym, serkowym życiem, gojąc ranę wydartą przez ciężarówki i koparki Hydrobudowy.&#xA;&#xA;O funkcjach społecznych nie należy zapominać – raz do roku Serek gości artystów, zapraszanych przez Urząd Dzielnicy Bielany, aby wspólnie z mieszkańcami okolicy powitać lato. Poziom artystyczny tych występów bywa różny, ale w 2013 sięgnął dna absolutnego przy okazji finansowanej w dużej mierze ze środków dzielnicy gali disco polo (osobny wpis dochodzeniowo-śledczy na ten temat już wkrótce). Sporadycznie w tym miejscu odbywały się też projekcje letniego kina (ponownie – w 2013 okrojone do kilku seansów na przełomie sierpnia i września) oraz inauguracje bielańskiej części „Sztuki Ulicy”. Jednak przez większą część roku Serek służy transferowi na linii Marymoncka-metro Słodowiec, grze w badmintona, a także, co naturalne, jest jedną z największych psich toalet w Mieście Stołecznym. Pewnym nieśmiałym krokiem w kierunku realizacji wizji z 1965 roku było stworzenie od strony Żeromskiego sezonowego ogródka piwnego. Generalnie jednak, patrząc na to, co na podobnych terenach zielonych dzieje się np. na ościennym Żoliborzu (pierwszy przykład z brzegu – wykorzystanie Parku Żeromskiego na imprezy bardziej lub mniej kulturalne różnej maści), mieszkańca Bielan może ogarnąć tylko bezsilny żal.&#xA;&#xA;serek&#xA;&#34;Dojrzewanie Serka&#34; na planach Warszawy od 1938 - kompilacja fragmentów map, materiały źródłowe: http://www.trasbus.com/planywarszawy.htm&#xA;&#xA;2013+: mglista przyszłość Serka&#xA;&#xA;Od kilku lat coraz głośniej mówi się o planowanych na Serku inwestycjach. Niekoniecznie „społeczno-usługowych”, a raczej z gatunku freestyle’owej deweloperki. W końcu, jak podaje Gazeta.pl, nie bez powodu „urzędnicy co roku jeżdżą z serkiem bielańskim na prestiżowe targi nieruchomości w Cannes na Lazurowym Wybrzeżu”[3]. Zainteresowanie światowych inwestorów „eksponowaną wystawą” nie jest jednak wystarczające, gdyż autor artykułu w dalszej części konstatuje ze smutkiem: „Na próżno, bo na rozległym trawniku u zbiegu ul. Żeromskiego, Marymonckiej i Kasprowicza wciąż rozstawiają się letnie ogródki piwne albo wesołe miasteczka”. Najnowsze wieści z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych potwierdzają wcześniejsze plany – fragment Kasprowicza przy Serku ma zniknąć (ku uciesze wszystkich zatrzymanych tam przez policję za przechodzenie na czerwonym świetle – istnienie sygnalizacji przy natężeniu ruchu na tym odcinku faktycznie zakrawa na absurd), zaś malutkie przedłużenie ul. Duracza, któremu patronuje A. Sacharow, a obecnie pełni głównie funkcję dojazdu do pobliskiego parkingu, ma zostać przedłużone aż do Marymonckiej, „obcinając” Serek od strony północnej. W rezultacie otrzymamy bardziej „ujednolicony” teren, który – w teorii – faktycznie może być łatwiej sprzedać na pniu temu, kto da mniej. Czy uśmierci to niegłupi w gruncie rzeczy projekt zagospodarowania przestrzennego z lat 50. i 60.? Trudno ocenić, ale moim zdaniem mocno już dojrzałemu Serkowi przyda się porządna skórka. Byłoby jednak dobrze, gdyby miała ona faktycznie charakter w jakikolwiek sposób otwarty dla innych mieszkańców, zgodnie z założeniem funkcji „administracyjno-kulturalnej” przynajmniej w najbardziej wyeksponowanej części. Ogrodzone osiedle 20-piętrowych bloków nie byłoby chyba najlepszym ukoronowaniem wizji przed- i powojennych projektantów Bielan. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że sprzedaż pierwszych kawałków smakowitego Serka miała ruszyć już w marcu 2011[4], właściciele psów, miłośnicy piwa pod chmurką i przyszli członkowie kadry narodowej w badmintonie jeszcze przez kilka lat mogą spać spokojnie.&#xA;&#xA;wiatraki&#xA;Prehistoria Serka, czyli wiatraki bielańskie, mniej więcej w miejscu obecnego parkingu przy &#34;Barze u Sąsiada&#34;. Źródło: &#34;Korzenie Miasta - Tom V Żoliborz i Wola&#34;, Jerzy Kasprzycki, wyd. Veda, Warszawa 2004.&#xA;&#xA;serek&#xA;Obszar kulturalno-rekreacyjny.&#xA;&#xA;serek&#xA;Czarne chmury nad Serkiem.&#xA;&#xA;serek&#xA;Pozostałości gastronomii PKS Marymont.&#xA;&#xA;serek&#xA;Pozostałości gastronomii PKS Marymont.&#xA;&#xA;serek&#xA;Załącznik do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Rejonu Urbanistycznego Marymont z 2002 (sic!) - Serek jako &#34;Tereny zabudowy śródmiejskiej, obiektów administracyjnych oraz usług&#34; - źródło:http://www.bielany.waw.pl/data/other/marymonticziizaluchwala.jpg.&#xA;&#xA;[1] Proces produkcji sera podpuszczkowego za: „O serze słów kilka”, Paulina Styś, Cojesc.net, 12.10.2012 http://cojesc.net/o-serze-slow-kilka/&#xA;&#xA;[2] „Plan Generalny Warszawy”, rozdział XVII „Osiedla Mieszkaniowe”, mgr Andrzej Dobucki, Z-ca dyrektora Dyrekcji Rozbudowy Miasta, Warszawa 1965&#xA;&#xA;[3] „Duże zmiany przy serku bielańskim. Wytyczą nową ulicę”, Jarosław Osowski, Gazeta.pl / Warszawa, 2.09.2013 http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,77028,14535064,Duzezmianyprzyserkubielanskim_Wytyczanowaulice.html&#xA;&#xA;[4] „Bielański serek: pokroją i sprzedadzą”, Anna Przerwa, „Gazeta Echo”, 25.03.2011 http://www.gazetaecho.pl/bielanski-serek-pokroja-i-sprzedadza31342&#xA;&#xA;#frajersko #bielany&#xA;&#xA;aut. #adamkaliszewski&#xA;&#xA;-- &#xD;&#xA;to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021&#xD;&#xA;nadal działamy w social mediach :)&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;indeks tagów i autorów znajdziesz tutaj.]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/V5JH12cbvI6l/6NgHQsUDhJAFWHr6GPR7VDgy7OYNrIrhEdv4Werq.jpg" alt="serek"></p>

<p>Adam Kaliszewski</p>

<p>12 września 2013</p>

<p>Przygotowanie długodojrzewającego sera nie jest rzeczą łatwą. Normalizacja i pasteryzacja mleka, koagulacja kazeiny pod wpływem podpuszczki, formowanie, prasowanie, leżakowanie zajmują zwykle – według specjalistów – nawet do kilku lat, w przypadku najwykwintniejszych odmian[1]. Jest jednak taki ser, a nawet Serek, który dojrzewa od półwiecza i stał się takim delikatesem, że znalezienie na niego kupca jest niemożliwe nawet na prestiżowych targach.

Zanim los przywiał mnie na Bielany i rzucił tu na dobre, bywałem w tej dzielnicy gościem raczej sporadycznym. Sporadyczność ta, w okresie wczesnonastoletnim, była skutkiem okazjonalnych wycieczek z tatą-radioamatorem na Wolumen, w poszukiwaniu rzadkich lamp, które miały przywrócić życie odbiornikom z jego kolekcji. Z Ursynowa, gdzie wówczas mieszkałem, jechało się tu dobrą godzinę na nieodżałowanej ówczesnej trasie 195. Po przejechaniu przez okolice Starego Miasta, zahaczeniu o Muranów i przebiciu się przez obecny Żoliborz (czytelnikom bardzo młodym i przyjezdnym wyjaśniam, że Bielany znajdowały się wówczas administracyjnie w granicach Żoliborza), oczom pasażerów ukazywało się dziwne miejsce – dworzec PKS otoczony przez bloki, a obok niego kawał trawnika pociętego przez rozgałęziające się ulice. A na środku trawnika smętnie sterczący szary blok o nietypowym kształcie, na planie litery Y. Dziś o większej części realizacji Miastoprojektu Stolica-Północ pod kierownictwem M. i K. Piechotków nie tylko nie mogę powiedzieć złego słowa, a wręcz uwielbiam surowe ceglane elewacje bloków powojennej części Starych Bielan, gdzieniegdzie barbarzyńsko ocieplanych. Niestety głębokie rozżalenie budzi we mnie ciągły brak pomysłów na ów „trawnik”, czyli tzw. Serek Bielański, który – za sprawą wspomnianego przywiewającego losu – stał się moim codziennym widokiem z balkonu.</p>

<p><strong>1965: normalizacja i pasteryzacja mleka</strong></p>

<p>Ambicje były niemałe. „Plan Generalny Warszawy” z roku 1965 podawał: „Przy zbiegu głównych ulic: Żeromskiego, Marymonckiej i Kasprowicza zaprojektowano duży dzielnicowy ośrodek społeczno-usługowy. Jego usytuowanie, w powiązaniu z węzłem komunikacyjnym oraz od czoła północnych dzielnic miasta zapewnia mu szczególnie eksponowaną wystawę”[2]. Widać to wyraźnie na poniższej ilustracji, której lada moment stuknie pięćdziesiąt lat:</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/wz5ZADEKoIwH/kjWBzLIv803oFLJx8cZTlFTDlXLacEl9Mk260QZL.webp" alt="serek">
<em>Bielański serek</em>
<em>„Schemat całości osiedla Bielany”, „Plan Generalny Warszawy”, Warszawa 1965, zaznaczenie Serka – autor. Ciekawostką jest nieco inny od faktycznie zrealizowanego układ ulic okalających Serek.</em></p>

<p>Jak to z ambicjami tamtej epoki było, nie zawsze znajdowały one pokrycie w rzeczywistości. „Eksponowaną wystawę” zyskał na długie lata obskurny dworzec PKS (dziś śladem po nim jest szereg bud gastronomicznych na początku Żeromskiego – jeśli chcecie zobaczyć te relikty PRL, spieszcie się, gdyż są stopniowo wyburzane) oraz gustowny inaczej, przecięty trzema arteriami, ogromny trawnik, który pamiętam z dzieciństwa. Choć właściwie może się czepiam – usługi (dworzec PKS, budy z żarciem podejrzanej proweniencji) były, społeczeństwo zaś mogło pić piwo w cieniu nielicznych drzew, lub opalając przodownicze ciała na wprost dzisiejszego wejścia do stacji metra Słodowiec. Ciekawostka – PKS Marymont pod adresem Żeromskiego 1 do dziś funkcjonuje w niektórych miejskich katalogach adresowych. Ciekawostka 2 – „chińczyk” od strony Sadowskiej uchodzi za miejsce z najlepszą tego typu kuchnią w mieście. Ciekawostka 3 – jako bezpośredni sąsiad od trzech lat, nigdy nie skusiłem się, aby go spróbować, niejednokrotnie widząc zaplecze i czując przez balkon smród przepalonego oleju, zmieszany z estrami składników niewiadomego pochodzenia.</p>

<p><strong>2008-2013: Serek nadal dojrzewa</strong></p>

<p>Kiedy dzielne ekipy budowniczych Metra Warszawskiego z mniej więcej dwudziestoletnim opóźnieniem przekopały się na Bielany, a budowa północnego odcinka, z pomocą finansową Unii Europejskiej, a techniczną – metody odkrywkowej (której „dobrodziejstwa” każda osoba mieszkająca na Ursynowie w latach 80. i 90. zna aż za dobrze), ruszyła jak z kopyta, na środku Serka wyrósł południowy pawilon stacji A20. Jego umiejscowienie – relatywnie (w porównaniu z innymi stacjami metra) ale w równy sposób odległe od przystanków komunikacyjnych i ludzkich siedzib (jeśli nie liczyć wspomnianego przeze mnie we wstępie bloku w kształcie litery „Y”), zwiastowało powiew nowego. To nowe, od prawie dekady, zakłada wizję równie śmiałą jak plany Rady Głównej Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju, a każdy mieszkaniec Bielan czytał już pewnie z 30 publikacji na temat tego, jak Serek się zmieni. Zanim jednak (i o ile) do planowanych od półwiecza zmian dojdzie, Serek – przecięty dodatkową linią chodnika, ułatwiającego dostęp do metra mieszkańcom Łomianek i stanowiącego bazę dla stacji Veturilo – żyje własnym, serkowym życiem, gojąc ranę wydartą przez ciężarówki i koparki Hydrobudowy.</p>

<p>O funkcjach społecznych nie należy zapominać – raz do roku Serek gości artystów, zapraszanych przez Urząd Dzielnicy Bielany, aby wspólnie z mieszkańcami okolicy powitać lato. Poziom artystyczny tych występów bywa różny, ale w 2013 sięgnął dna absolutnego przy okazji finansowanej w dużej mierze ze środków dzielnicy gali disco polo (osobny wpis dochodzeniowo-śledczy na ten temat już wkrótce). Sporadycznie w tym miejscu odbywały się też projekcje letniego kina (ponownie – w 2013 okrojone do kilku seansów na przełomie sierpnia i września) oraz inauguracje bielańskiej części „Sztuki Ulicy”. Jednak przez większą część roku Serek służy transferowi na linii Marymoncka-metro Słodowiec, grze w badmintona, a także, co naturalne, jest jedną z największych psich toalet w Mieście Stołecznym. Pewnym nieśmiałym krokiem w kierunku realizacji wizji z 1965 roku było stworzenie od strony Żeromskiego sezonowego ogródka piwnego. Generalnie jednak, patrząc na to, co na podobnych terenach zielonych dzieje się np. na ościennym Żoliborzu (pierwszy przykład z brzegu – wykorzystanie Parku Żeromskiego na imprezy bardziej lub mniej kulturalne różnej maści), mieszkańca Bielan może ogarnąć tylko bezsilny żal.</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/PMdyiWzcVIww/bXgg2uAOg0SuE2BFNzU0veDgI5DDVYI6qMuRGjTd.webp" alt="serek">
<em>“Dojrzewanie Serka” na planach Warszawy od 1938 – kompilacja fragmentów map, materiały źródłowe: <a href="http://www.trasbus.com/planywarszawy.htm" rel="nofollow">http://www.trasbus.com/planywarszawy.htm</a></em></p>

<p><strong>2013+: mglista przyszłość Serka</strong></p>

<p>Od kilku lat coraz głośniej mówi się o planowanych na Serku inwestycjach. Niekoniecznie „społeczno-usługowych”, a raczej z gatunku freestyle’owej deweloperki. W końcu, jak podaje Gazeta.pl, nie bez powodu „urzędnicy co roku jeżdżą z serkiem bielańskim na prestiżowe targi nieruchomości w Cannes na Lazurowym Wybrzeżu”[3]. Zainteresowanie światowych inwestorów „eksponowaną wystawą” nie jest jednak wystarczające, gdyż autor artykułu w dalszej części konstatuje ze smutkiem: „Na próżno, bo na rozległym trawniku u zbiegu ul. Żeromskiego, Marymonckiej i Kasprowicza wciąż rozstawiają się letnie ogródki piwne albo wesołe miasteczka”. Najnowsze wieści z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych potwierdzają wcześniejsze plany – fragment Kasprowicza przy Serku ma zniknąć (ku uciesze wszystkich zatrzymanych tam przez policję za przechodzenie na czerwonym świetle – istnienie sygnalizacji przy natężeniu ruchu na tym odcinku faktycznie zakrawa na absurd), zaś malutkie przedłużenie ul. Duracza, któremu patronuje A. Sacharow, a obecnie pełni głównie funkcję dojazdu do pobliskiego parkingu, ma zostać przedłużone aż do Marymonckiej, „obcinając” Serek od strony północnej. W rezultacie otrzymamy bardziej „ujednolicony” teren, który – w teorii – faktycznie może być łatwiej sprzedać na pniu temu, kto da mniej. Czy uśmierci to niegłupi w gruncie rzeczy projekt zagospodarowania przestrzennego z lat 50. i 60.? Trudno ocenić, ale moim zdaniem mocno już dojrzałemu Serkowi przyda się porządna skórka. Byłoby jednak dobrze, gdyby miała ona faktycznie charakter w jakikolwiek sposób otwarty dla innych mieszkańców, zgodnie z założeniem funkcji „administracyjno-kulturalnej” przynajmniej w najbardziej wyeksponowanej części. Ogrodzone osiedle 20-piętrowych bloków nie byłoby chyba najlepszym ukoronowaniem wizji przed- i powojennych projektantów Bielan. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że sprzedaż pierwszych kawałków smakowitego Serka miała ruszyć już w marcu 2011[4], właściciele psów, miłośnicy piwa pod chmurką i przyszli członkowie kadry narodowej w badmintonie jeszcze przez kilka lat mogą spać spokojnie.</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/IOTzFQnRqdag/NPuANOMyOAZTS7wrSa18M1TBQdPsnhb5s7J6udcl.webp" alt="wiatraki">
<em>Prehistoria Serka, czyli wiatraki bielańskie, mniej więcej w miejscu obecnego parkingu przy “Barze u Sąsiada”. Źródło: “Korzenie Miasta – Tom V Żoliborz i Wola”, Jerzy Kasprzycki, wyd. Veda, Warszawa 2004.</em></p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/8CYjy70vy4Bm/tjiQSGVYLmX9QdyX1c7UviaZY3kV95KOBWLt2gDM.webp" alt="serek">
<em>Obszar kulturalno-rekreacyjny.</em></p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/G3cTEY1uQZp9/Xhvzme2wmwdozPEipJTYElao4x55MOCG50HYeCPY.webp" alt="serek">
<em>Czarne chmury nad Serkiem.</em></p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/JoxBqzhOARw7/IMcfUwG262gic4YZiHomV0j5iddOCM38AI5N3J3m.webp" alt="serek">
<em>Pozostałości gastronomii PKS Marymont.</em></p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/L7HyVY2toOvT/5qgPpChy4eH5mvPm4r5NNk2B9iyHmv1VLRbdpJwT.webp" alt="serek">
<em>Pozostałości gastronomii PKS Marymont.</em></p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/WdA0LExfeznF/UYxbDxc2DIOH9Driy3GEmX4YI1LvATLvnArszfLj.webp" alt="serek">
<em>Załącznik do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Rejonu Urbanistycznego Marymont z 2002 (sic!) – Serek jako “Tereny zabudowy śródmiejskiej, obiektów administracyjnych oraz usług” – źródło:<a href="http://www.bielany.waw.pl/data/other/marymonti_czii_zal_uchwala.jpg" rel="nofollow">http://www.bielany.waw.pl/data/other/marymonti_czii_zal_uchwala.jpg</a>.</em></p>

<p>[1] Proces produkcji sera podpuszczkowego za: „O serze słów kilka”, Paulina Styś, Cojesc.net, 12.10.2012 <a href="http://cojesc.net/o-serze-slow-kilka/" rel="nofollow">http://cojesc.net/o-serze-slow-kilka/</a></p>

<p>[2] „Plan Generalny Warszawy”, rozdział XVII „Osiedla Mieszkaniowe”, mgr Andrzej Dobucki, Z-ca dyrektora Dyrekcji Rozbudowy Miasta, Warszawa 1965</p>

<p>[3] „Duże zmiany przy serku bielańskim. Wytyczą nową ulicę”, Jarosław Osowski, Gazeta.pl / Warszawa, 2.09.2013 <a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,77028,14535064,Duze_zmiany_przy_serku_bielanskim__Wytycza_nowa_ulice.html" rel="nofollow">http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,77028,14535064,Duze_zmiany_przy_serku_bielanskim__Wytycza_nowa_ulice.html</a></p>

<p>[4] „Bielański serek: pokroją i sprzedadzą”, Anna Przerwa, „Gazeta Echo”, 25.03.2011 <a href="http://www.gazetaecho.pl/bielanski-serek-pokroja-i-sprzedadza_31342" rel="nofollow">http://www.gazetaecho.pl/bielanski-serek-pokroja-i-sprzedadza_31342</a></p>

<p><a href="/panskaskorka/tag:frajersko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">frajersko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:bielany" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">bielany</span></a></p>

<p>aut. <a href="/panskaskorka/tag:adamkaliszewski" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">adamkaliszewski</span></a></p>

<p>—
to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021
nadal działamy w social mediach :)</p>

<p>indeks tagów i autorów znajdziesz <a href="https://paper.wf/panskaskorka/wstep" rel="nofollow">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://paper.wf/panskaskorka/serek-dlugodojrzewajacy</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Feb 2023 08:21:40 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>GORĄCZKA DISCO POLO NA BIELANACH</title>
      <link>https://paper.wf/panskaskorka/goraczka-disco-polo-na-bielanach</link>
      <description>&lt;![CDATA[plakat imprezy&#xA;&#xA;Maciek Organiściak&#xA;&#xA;14 sierpnia 2013&#xA;&#xA;Lato, robi się ciepło i sympatycznie. Warszawiacy zaczynają wychodzić ze swoich dusznych mieszkań, rozsuwają ciężkie zasłony, żeby wpuścić trochę słońca lub zasuwają żaluzje, żeby ich nie raziło. Dla tych mieszkających w domach zaczyna się sezon ogródkowy, dla tych posiadających działki – działkowy, a dla pozostałych będzie to czas nurzania się w miejskiej zieleni. Lato to również czas imprez plenerowych, często współorganizowane przez dzielnicowe urzędy. W tym roku bielański ratusz zaproponował nam imprezę pod jakże dźwięcznym tytułem – „Gorączka Bielańskiej Soboty”. Oprócz niewątpliwie słusznej idei promowania sportu i aktywnego stylu życia pomyślano także o części rozrywkowej. Gwiazdami wieczoru były zespoły nurtu disco polo.&#xA;&#xA;!--more--&#xA;&#xA;Gwiazdy wieczoru&#xA;&#xA;Jako pierwszy zagrał legendarny w niektórych kręgach zespół Milano. Co prawda „muzycy” nie pochodzą z malowniczej stolicy Lombardii, tylko z Polski, ale w ich twórczości wyraźne są echa italo-disco, więc tak jakby się zgadza. Czy ich swawolnego hitu “Bara Bara” podniesie przyrost naturalny w Warszawie? Podobno grają z playbacku, ale i tak trzymam kciuki!&#xA;&#xA;Kolejny wystąpił gigant poetycko-sentymentalnego disco-polo – Bayer Full. Uspokoił emocje, wprowadził w nastrój zadumy, usatysfakcjonował wszystkich melomanów. Wyśpiewane aksamitnym głosem poetyckie słowa prawdziwego opus magnum zespołu –  “Wszyscy Polacy to jedna rodzina” przypomniały nam o wartości wspólnoty. Chłopcy z Boys zachęcali nas wszystkich do wzmożonej aktywności fizycznej (radosnego pląsania) selekcją hitów ze swojej imponującej dyskografii (około 30 pozycji), pobudzając perystaltykę jelit gawiedzi, wypełnionej po same małżowiny uszne piwem i kiełbasą z grilla. Piwo krzepi umysł, kiełbasa syci ciało, disco-polo łechce duszę – wszystko się zgadza. Na końcu pokaz sztucznych ogni, nawet z największego twardziela wydusi romantyczne odruchy wraz z maleńką łezką zachwytu.&#xA;&#xA;Warszawa to nie Berlin&#xA;&#xA;Ok, Warszawa to nie kolejny Berlin. Tam i tak są sami Niemcy, Rosjanie i Turcy (tyle naszych narodowych fobii naraz!). Najwyraźniej nie chcemy kolejnego Berlina (dużego ośrodka skupiającego dużą część życia kulturalnego Niemiec) w Warszawie. Chcemy igrzysk, łatwych i tanich rozwiązań, chcemy wypełnić pustkę po prawdziwej muzyce ludowej kiełbasą przyprószoną brokatem, zgasić iskrę ciekawości litrami piwa z plastikowego kubeczka, by potem odbyć jeden dwuminutowy stosunek przerywany i uciec w sen, kojący sen, wybrukowany kostką Bauma. Gdyby tylko złote zęby mogły to zgryźć…&#xA;&#xA;Banał. Kicz tak mówią o niej właśnie ci&#xA;Którzy chcą z kompleksów się wyleczyć swych&#xA;Jeśli więc nie chcesz słuchać naszych płyt&#xA;Szanuj tych dla których być to nie jest wstyd&#xA;&#xA;Niejednokrotnie słyszałem głosy że disco-polo porusza słowiańską strunę naszej duszy, że to są melodie i tematyka żywcem przeniesione z muzyki wiejskiej, że disco polo jest niejako kontynuacją muzyki ludowej. Otóż nie. Disco-polo istnieje po to, aby tę nostalgię i sentyment spieniężyć. 1 kwietnia 2013 odbył się na Bielanach “Mazurkowy Poniedziałek”. Wystąpiła tam Orkiestra Dęta ze Zdziłowic, Kapela Tarnowskich oraz Kwartet Jana Smoczyńskiego. Jedna z niewielu okazji, żeby usłyszeć w Warszawie prawdziwą kapele weselną. Podejrzewam, że nie było tam kilkunastu tysięcy osób (taka jest szacowana spodziewana ilość osób na „Gorączce Bielańskiej Nocy”), rzekomych wielbicieli polskiego folku. Disco-polo stało się więc krzywym zwierciadłem muzyki ludowej, niestabilnym amalgamatem braku wstydu i nieudolnej próby naśladowania trendów panujących w muzyce rozrywkowej obecnie na świecie.&#xA;&#xA;Mało kto bez wahania przyzna że&#xA;Fanem jest i polskiej muzy słuchać chce&#xA;Jednak gdy na imprezie buja się&#xA;Polski bit wymiata, rządzi królem jest&#xA;&#xA;Za jakie grzechy?&#xA;&#xA;Powiedzmy sobie kilka rzeczy szczerze. O jakości imprezy nie świadczy ilość profesorów PAN na widowni, ani hipsterów, ani jakie napoje i jedzenie jest tam serwowane. O jakości imprezy, oprócz tak oczywistych spraw jak nagłośnienie i organizacja,  stanowią wykonawcy i ich poziom. Nie można winić do końca Urzędu Dzielnicy Bielany, mimo że naturalnym wydaje się że powinien pełnić rolę animatora kultury, jednak najzwyczajniej odpowiadają na zapotrzebowanie, zaspokajając je. Kogo zatem można winić? Nas. Odbiorców. Za nasze grzechy wobec kultury. Za lenistwo, brak uczestnictwa, za brak aktywności.&#xA;&#xA;screenshot&#xA;&#xA;Gorączka Bielańskiej Soboty ma promować aktywny styl życia, czyli innymi słowy zdrowie. Gorączka to jednak zazwyczaj objaw infekcji. Jedyne co można i trzeba robić, to partycypować w wydarzeniach kulturalnych, koniec wymówek. Może ktoś zauważy, że warto w Warszawie promować rzeczy ambitniejsze. A tego samego dnia dzieje się sporo. Chociażby Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik na Stadionie Narodowym lub Piknik Kulturalny Gazety Wyborczej. Jest z czego wybierać, więc wybierajmy, mimo że muzyka disco-polo ponoć “Zawsze wygrywa”. Bądźmy dobrej myśli, może jednak nie zawsze...&#xA;&#xA;Razem&#xA;Bo nasza muzyka&#xA;W prostocie niezwykła&#xA;Do serca przenika&#xA;Wolna od nieczystych kłamstw&#xA;Zawsze wygrywa&#xA;Bo nasza muzyka&#xA;Emocji dotyka&#xA;Jej czas nie przemija&#xA;Chociaż wciąż spychana w kąt&#xA;Zawsze wygrywa&#xA;&#xA;W artykule wykorzystano fragmenty tekstu Nasza Muzyka (sł. Agnieszka Czerwińska, muz. Jerzy Szuj)&#xA;&#xA;Przeczytaj więcej:&#xA;&#xA;http://kultura.bielany.waw.pl/page/index.php?str=654&amp;id=4238&#xA;http://mrot.pl/wszystkie-aktualnosci/274-piknik-2013-goraczka-bielanskiej-soboty&#xA;&#xA;#frajersko #bielany&#xA;&#xA;aut. #maciekorganiściak&#xA;&#xA;-- &#xD;&#xA;to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021&#xD;&#xA;nadal działamy w social mediach :)&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;indeks tagów i autorów znajdziesz tutaj.]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/jZkq6D1vtoJO/IFrwPzEL6Qs78PCrTs57ia0ShprwKLL31WDksF76.png" alt="plakat imprezy"></p>

<p>Maciek Organiściak</p>

<p>14 sierpnia 2013</p>

<p>Lato, robi się ciepło i sympatycznie. Warszawiacy zaczynają wychodzić ze swoich dusznych mieszkań, rozsuwają ciężkie zasłony, żeby wpuścić trochę słońca lub zasuwają żaluzje, żeby ich nie raziło. Dla tych mieszkających w domach zaczyna się sezon ogródkowy, dla tych posiadających działki – działkowy, a dla pozostałych będzie to czas nurzania się w miejskiej zieleni. Lato to również czas imprez plenerowych, często współorganizowane przez dzielnicowe urzędy. W tym roku bielański ratusz zaproponował nam imprezę pod jakże dźwięcznym tytułem – „Gorączka Bielańskiej Soboty”. Oprócz niewątpliwie słusznej idei promowania sportu i aktywnego stylu życia pomyślano także o części rozrywkowej. Gwiazdami wieczoru były zespoły nurtu disco polo.</p>



<p><strong>Gwiazdy wieczoru</strong></p>

<p>Jako pierwszy zagrał legendarny w niektórych kręgach zespół Milano. Co prawda „muzycy” nie pochodzą z malowniczej stolicy Lombardii, tylko z Polski, ale w ich twórczości wyraźne są echa italo-disco, więc tak jakby się zgadza. Czy ich swawolnego hitu “Bara Bara” podniesie przyrost naturalny w Warszawie? Podobno grają z playbacku, ale i tak trzymam kciuki!</p>

<p>Kolejny wystąpił gigant poetycko-sentymentalnego disco-polo – Bayer Full. Uspokoił emocje, wprowadził w nastrój zadumy, usatysfakcjonował wszystkich melomanów. Wyśpiewane aksamitnym głosem poetyckie słowa prawdziwego opus magnum zespołu –  “Wszyscy Polacy to jedna rodzina” przypomniały nam o wartości wspólnoty. Chłopcy z Boys zachęcali nas wszystkich do wzmożonej aktywności fizycznej (radosnego pląsania) selekcją hitów ze swojej imponującej dyskografii (około 30 pozycji), pobudzając perystaltykę jelit gawiedzi, wypełnionej po same małżowiny uszne piwem i kiełbasą z grilla. Piwo krzepi umysł, kiełbasa syci ciało, disco-polo łechce duszę – wszystko się zgadza. Na końcu pokaz sztucznych ogni, nawet z największego twardziela wydusi romantyczne odruchy wraz z maleńką łezką zachwytu.</p>

<p><strong>Warszawa to nie Berlin</strong></p>

<p>Ok, Warszawa to nie kolejny Berlin. Tam i tak są sami Niemcy, Rosjanie i Turcy (tyle naszych narodowych fobii naraz!). Najwyraźniej nie chcemy kolejnego Berlina (dużego ośrodka skupiającego dużą część życia kulturalnego Niemiec) w Warszawie. Chcemy igrzysk, łatwych i tanich rozwiązań, chcemy wypełnić pustkę po prawdziwej muzyce ludowej kiełbasą przyprószoną brokatem, zgasić iskrę ciekawości litrami piwa z plastikowego kubeczka, by potem odbyć jeden dwuminutowy stosunek przerywany i uciec w sen, kojący sen, wybrukowany kostką Bauma. Gdyby tylko złote zęby mogły to zgryźć…</p>

<p><em>Banał. Kicz tak mówią o niej właśnie ci</em>
<em>Którzy chcą z kompleksów się wyleczyć swych</em>
<em>Jeśli więc nie chcesz słuchać naszych płyt</em>
<em>Szanuj tych dla których być to nie jest wstyd</em></p>

<p>Niejednokrotnie słyszałem głosy że disco-polo porusza słowiańską strunę naszej duszy, że to są melodie i tematyka żywcem przeniesione z muzyki wiejskiej, że disco polo jest niejako kontynuacją muzyki ludowej. Otóż nie. Disco-polo istnieje po to, aby tę nostalgię i sentyment spieniężyć. 1 kwietnia 2013 odbył się na Bielanach “Mazurkowy Poniedziałek”. Wystąpiła tam Orkiestra Dęta ze Zdziłowic, Kapela Tarnowskich oraz Kwartet Jana Smoczyńskiego. Jedna z niewielu okazji, żeby usłyszeć w Warszawie prawdziwą kapele weselną. Podejrzewam, że nie było tam kilkunastu tysięcy osób (taka jest szacowana spodziewana ilość osób na „Gorączce Bielańskiej Nocy”), rzekomych wielbicieli polskiego folku. Disco-polo stało się więc krzywym zwierciadłem muzyki ludowej, niestabilnym amalgamatem braku wstydu i nieudolnej próby naśladowania trendów panujących w muzyce rozrywkowej obecnie na świecie.</p>

<p><em>Mało kto bez wahania przyzna że</em>
<em>Fanem jest i polskiej muzy słuchać chce</em>
<em>Jednak gdy na imprezie buja się</em>
<em>Polski bit wymiata, rządzi królem jest</em></p>

<p><strong>Za jakie grzechy?</strong></p>

<p>Powiedzmy sobie kilka rzeczy szczerze. O jakości imprezy nie świadczy ilość profesorów PAN na widowni, ani hipsterów, ani jakie napoje i jedzenie jest tam serwowane. O jakości imprezy, oprócz tak oczywistych spraw jak nagłośnienie i organizacja,  stanowią wykonawcy i ich poziom. Nie można winić do końca Urzędu Dzielnicy Bielany, mimo że naturalnym wydaje się że powinien pełnić rolę animatora kultury, jednak najzwyczajniej odpowiadają na zapotrzebowanie, zaspokajając je. Kogo zatem można winić? Nas. Odbiorców. Za nasze grzechy wobec kultury. Za lenistwo, brak uczestnictwa, za brak aktywności.</p>

<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/uK5Luexmuac3/SEuYJhRrMvs1DWuZWGKtQwp6HVSGyZF9j4Nw7ANC.png" alt="screenshot"></p>

<p>Gorączka Bielańskiej Soboty ma promować aktywny styl życia, czyli innymi słowy zdrowie. Gorączka to jednak zazwyczaj objaw infekcji. Jedyne co można i trzeba robić, to partycypować w wydarzeniach kulturalnych, koniec wymówek. Może ktoś zauważy, że warto w Warszawie promować rzeczy ambitniejsze. A tego samego dnia dzieje się sporo. Chociażby Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik na Stadionie Narodowym lub Piknik Kulturalny Gazety Wyborczej. Jest z czego wybierać, więc wybierajmy, mimo że muzyka disco-polo ponoć “Zawsze wygrywa”. Bądźmy dobrej myśli, może jednak nie zawsze...</p>

<p><em>Razem</em>
<em>Bo nasza muzyka</em>
<em>W prostocie niezwykła</em>
<em>Do serca przenika</em>
<em>Wolna od nieczystych kłamstw</em>
<em>Zawsze wygrywa</em>
<em>Bo nasza muzyka</em>
<em>Emocji dotyka</em>
<em>Jej czas nie przemija</em>
<em>Chociaż wciąż spychana w kąt</em>
<em>Zawsze wygrywa</em></p>

<p>W artykule wykorzystano fragmenty tekstu Nasza Muzyka (sł. Agnieszka Czerwińska, muz. Jerzy Szuj)</p>

<p>Przeczytaj więcej:</p>

<p><a href="http://kultura.bielany.waw.pl/page/index.php?str=654&amp;id=4238" rel="nofollow">http://kultura.bielany.waw.pl/page/index.php?str=654&amp;id=4238</a>
<a href="http://mrot.pl/wszystkie-aktualnosci/274-piknik-2013-goraczka-bielanskiej-soboty" rel="nofollow">http://mrot.pl/wszystkie-aktualnosci/274-piknik-2013-goraczka-bielanskiej-soboty</a></p>

<p><a href="/panskaskorka/tag:frajersko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">frajersko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:bielany" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">bielany</span></a></p>

<p>aut. <a href="/panskaskorka/tag:maciekorgani%C5%9Bciak" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">maciekorganiściak</span></a></p>

<p>—
to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021
nadal działamy w social mediach :)</p>

<p>indeks tagów i autorów znajdziesz <a href="https://paper.wf/panskaskorka/wstep" rel="nofollow">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://paper.wf/panskaskorka/goraczka-disco-polo-na-bielanach</guid>
      <pubDate>Wed, 22 Feb 2023 15:27:42 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>WSTĘP</title>
      <link>https://paper.wf/panskaskorka/wstep</link>
      <description>&lt;![CDATA[logo Pańskiej Skórki&#xA;&#xA;Pańska Skórka&#xA;&#xA;13 sierpnia 2013&#xA;&#xA;Pańska skórka. Biało-różowy słodki cukierek, kojarzący się większości warszawiaków z ponurym Świętem Zmarłych. Co jest w nim tak wyjątkowego? Niektórzy uważają, że to jedyny kulinarny specjał, któremu można przypisać iście warszawski rodowód.&#xA;&#xA;!--more--&#xA;&#xA;Naszym celem jest tworzenie produktu równie mocno zakorzenionego w Warszawie i równie unikatowego, co pańska skórka. Jesteśmy mieszkańcami tego miasta, wywodzimy się z różnych dzielnic i środowisk, mamy różne poglądy i zamiłowania. Nie chcemy tworzyć kolejnej platformy typowo newsowej, mamy osobisty stosunek do Warszawy i zamierzamy odważnie to artykułować. Nie jesteśmy związani z żadną opcją polityczną, jakąkolwiek fundacją, firmą czy organizacją pozarządową. Nie zamierzamy się w związku z tym z kimkolwiek cackać. Co jest dobre, będziemy należycie chwalić, co złe - z całą surowością ganić. Chcemy śledzić i ujawniać. Wierzymy w to, że każdy z nas ma prawo do miasta. &#xA;&#xA;Mamy jednak nadzieję, że nasza inicjatywa nie ograniczy się tylko do słów, ale z czasem przejdziemy do czynów i z Waszą pomocą będziemy potrafili w istotny sposób wpływać na rozwój stolicy. &#xA;&#xA;A! I jeszcze jedno! Jeśli czyta to ktoś zainteresowany współpracą z PS, zapraszamy do korespondencji - redakcja@panskaskorka.com&#xA;&#xA;Życzcie nam powodzenia!&#xA;&#xA;elegancko&#xA;&#xA;aut. #pańskaskórka&#xA;&#xA;-- &#xA;&#xA;Informacje o archiwum&#xA;&#xA;Zbiór tagów do nawigacji po blogu:&#xA;#elegancko #frajersko #bielany #śródmieście #muranów #grochów #powiśle #ursynów&#xA;&#xA;Zbiór tagów autorów do wyszukiwania postów:&#xA;#maciekorganiściak #drkunalski #adambarański #romualdbrudke #pannameluzyna #paulinagorzkowska #andrzejjędrzejczak #adamkaliszewski #piotrwbartoszek #filipjaremko #pańskaskórka&#xA;&#xA;Archiwum obejmuje merytoryczne wpisy autorskie, które ukazały się na blogu Pańska Skórka w czasie jego aktywnego funkcjonowania. Nie obejmuje: wpisów gościnnych, wpisów konkursowych, zapowiedzi wydarzeń/patronatów, serii &#34;pańska kulturka&#34;, recenzji gastronomicznych (Smaczna Skórka). Jeśli poszukujesz tekstu, który nie znalazł się w tym archiwum, a wiesz o jego istnieniu (bo np. jesteś jego autorką/autorem), skontaktuj się z nami bezpośrednio.&#xA;&#xA;-- &#xD;&#xA;to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021&#xD;&#xA;nadal działamy w social mediach :)&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;indeks tagów i autorów znajdziesz tutaj.]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><img src="https://pixey.org/storage/m/_v2/533633659229167933/0fca8ea69-e1c06b/Y37QKw8SA9QU/XFbDTaHzDsvoABYjt4JSMieuczktfl4AFo0z1A42.png" alt="logo Pańskiej Skórki"></p>

<p>Pańska Skórka</p>

<p>13 sierpnia 2013</p>

<p>Pańska skórka. Biało-różowy słodki cukierek, kojarzący się większości warszawiaków z ponurym Świętem Zmarłych. Co jest w nim tak wyjątkowego? Niektórzy uważają, że to jedyny kulinarny specjał, któremu można przypisać iście warszawski rodowód.</p>



<p>Naszym celem jest tworzenie produktu równie mocno zakorzenionego w Warszawie i równie unikatowego, co pańska skórka. Jesteśmy mieszkańcami tego miasta, wywodzimy się z różnych dzielnic i środowisk, mamy różne poglądy i zamiłowania. Nie chcemy tworzyć kolejnej platformy typowo newsowej, mamy osobisty stosunek do Warszawy i zamierzamy odważnie to artykułować. Nie jesteśmy związani z żadną opcją polityczną, jakąkolwiek fundacją, firmą czy organizacją pozarządową. Nie zamierzamy się w związku z tym z kimkolwiek cackać. Co jest dobre, będziemy należycie chwalić, co złe – z całą surowością ganić. Chcemy śledzić i ujawniać. Wierzymy w to, że każdy z nas ma prawo do miasta. </p>

<p>Mamy jednak nadzieję, że nasza inicjatywa nie ograniczy się tylko do słów, ale z czasem przejdziemy do czynów i z Waszą pomocą będziemy potrafili w istotny sposób wpływać na rozwój stolicy. </p>

<p>A! I jeszcze jedno! Jeśli czyta to ktoś zainteresowany współpracą z PS, zapraszamy do korespondencji – redakcja@panskaskorka.com</p>

<p>Życzcie nam powodzenia!</p>

<p><a href="/panskaskorka/tag:elegancko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">elegancko</span></a></p>

<p>aut. <a href="/panskaskorka/tag:pa%C5%84skask%C3%B3rka" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pańskaskórka</span></a></p>

<p>—</p>

<p><strong>Informacje o archiwum</strong></p>

<p>Zbiór tagów do nawigacji po blogu:
<a href="/panskaskorka/tag:elegancko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">elegancko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:frajersko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">frajersko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:bielany" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">bielany</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:%C5%9Br%C3%B3dmie%C5%9Bcie" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">śródmieście</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:muran%C3%B3w" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">muranów</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:groch%C3%B3w" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">grochów</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:powi%C5%9Ble" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">powiśle</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:ursyn%C3%B3w" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">ursynów</span></a></p>

<p>Zbiór tagów autorów do wyszukiwania postów:
<a href="/panskaskorka/tag:maciekorgani%C5%9Bciak" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">maciekorganiściak</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:drkunalski" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">drkunalski</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:adambara%C5%84ski" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">adambarański</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:romualdbrudke" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">romualdbrudke</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:pannameluzyna" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pannameluzyna</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:paulinagorzkowska" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">paulinagorzkowska</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:andrzejj%C4%99drzejczak" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">andrzejjędrzejczak</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:adamkaliszewski" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">adamkaliszewski</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:piotrwbartoszek" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">piotrwbartoszek</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:filipjaremko" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">filipjaremko</span></a> <a href="/panskaskorka/tag:pa%C5%84skask%C3%B3rka" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pańskaskórka</span></a></p>

<p>Archiwum obejmuje merytoryczne wpisy autorskie, które ukazały się na blogu Pańska Skórka w czasie jego aktywnego funkcjonowania. <strong>Nie obejmuje: wpisów gościnnych, wpisów konkursowych, zapowiedzi wydarzeń/patronatów, serii “pańska kulturka”, recenzji gastronomicznych (Smaczna Skórka).</strong> Jeśli poszukujesz tekstu, który nie znalazł się w tym archiwum, a wiesz o jego istnieniu (bo np. jesteś jego autorką/autorem), skontaktuj się z nami bezpośrednio.</p>

<p>—
to jest archiwum bloga Pańska Skórka, aktywnego w latach 2013-2021
nadal działamy w social mediach :)</p>

<p>indeks tagów i autorów znajdziesz <a href="https://paper.wf/panskaskorka/wstep" rel="nofollow">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://paper.wf/panskaskorka/wstep</guid>
      <pubDate>Wed, 22 Feb 2023 15:19:29 +0000</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>