Pańska Skórka

elegancko

jadłodajnia

Filip Jaremko

5 listopada 2013

Jadłodajnia Filozoficzna. Niektórym, zwłaszcza młodszym wiekiem ta nazwa nie mówi zapewne nic. Inni kojarzą ją z zagłębiem klubowym, które świetnie prosperowało kiedyś przy ulicy Dobrej, tuż obok BUW-u. Są też jednak i tacy, dla których to coś więcej niż klub. Sam zaliczam się do tej grupy. Dla mnie, jak i dla wielu moich przyjaciół było to miejsce, w którym nie tylko pierwszy raz upajałem się alkoholem, świetną muzyką i niesamowitą atmosferą. Było to miejsce, które ukształtowało w jakimś stopniu – poprzez znakomitych djów, promotorów i trzymającego nad tym wszystkim pieczę menadżera oraz właściciela – mój muzyczny gust, estetykę, również późniejsze wybory zawodowe.

Czytaj dalej...

neon

Andrzej Jędrzejczak

24 października 2013

Pomijając cały niesmak związany z kupowaniem głosów (tak, przypomnijmy i nie zapominajmy, zrobili to pani Magdalena Czapiewska i pan Karol Murlak) trochę żal mi, że projekt ze słoikami przepadł. Jest to projekt odważny, ironiczny, prowokujący. Zrealizowany mógłby świadczyć o zdrowym dystansie do siebie Warszawiaków i sam w sobie mieć wymiar, powiedzmy, po czesku terapeutyczny.

Czytaj dalej...

lumpeks

Panna Meluzyna

24 października 2013

W poprzednim odcinku lumpeksowych dywagacji, zastanawiałam się nad fenomenem second-handów w Polsce. Choć sklepom z używaną odzieżą wyrasta konkurencja w postaci oddolnych inicjatyw, tzw. swapów [po polsku “wymienniki”], ich popularność nie przemija. Lumpy obdarzamy ckliwą miłością, tym intensywniejszą, im trudniej o godną pracę (zmora pokolenia) i pełny portfel.

Czytaj dalej...

piosenki

Adam Kaliszewski

30 września 2013

Paręnaście dni temu przypadkowo trafiłem na płytę z “Piosenkami o Warszawie”. Lesław, Administratorr i solidna grupa mniej lub bardziej znanych gości nagrali album, który nie tylko na stałe zagościł w moim odtwarzaczu, ale też przypomniał mi, że o ile piosenki poświęcone naszemu miastu są liczne w polskiej popkulturze, to często zapomina się o tym, że nasze miasto wywarło wpływ także na wielu muzyków z – często – bardzo odległych krajów.

Czytaj dalej...

oreklamie

Filip Jaremko

25 września 2013

Cóż za koincydencja! – pomyślałem sobie wczoraj. Ledwie Piotr wrzucił na Pańską Skórkę niechlubną galerię warszawskiej reklamy wielkoformatowej, a tu wyskakuje mi zaproszenie na spotkanie, poświęcone temu właśnie problemowi. „Orientuj się!” to – jak głosi informacja prasowa – cykl spotkań, poświęconych zagadnieniom kultury miejskiej, organizowany przez Fundację „Bęc Zmiana” w pawilonie Stacja Mercedes. Nie dane mi było wcześniej odwiedzić tego miejsca, a w jakiś sposób ubzdurałem sobie, iż jest to po prostu wydzielona na cele kulturalne część salonu handlowego tej marki. Jak się okazało na miejscu – nie myliłem się. Wygląd tego salonu nijak jednak ma się do tradycyjnych oszklonych witryn, pełnych najnowszych modeli danej marki i mniej lub bardziej nowoczesnych, ascetycznych wnętrz.

Czytaj dalej...

piątek

Piotr W. Bartoszek

18 września 2013

17 września w Barze Studio odbyło się spotkanie z Grzegorzem Piątkiem, nowym Naczelnikiem Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Miasta Stołecznego Warszawy. Spotkanie odbyło się w ramach cyklu “Moje słuszne poglądy na wszystko”.

Czytaj dalej...

Grochów

Andrzej Jędrzejczak

10 września 2013

Sądząc po internetowych dyskusjach, najistotniejszą kwestią do rozwiązania na Pradze Południe jest... kwestia nazewnictwa. Napisałem “Pradze Południe”? Przepraszam! Nic takiego nie powinno istnieć! Jedynie właściwą nazwą jest oczywiście Grochów. Ze swoimi przyległościami – Saską Kępą i Kamionkiem – Grochów jest najdumniejszą dzielnicą Miasta Stołecznego. Pal licho dziurawe chodniki, zapyziałe bramy i brak wiat na przystankach. Grunt, że „Grochów”! Od morza do morza!

Czytaj dalej...

muzeum1

Dr Kunalski

9 września 2013

Na placu budowy

To był jeden z tych długich spacerów, podczas których, błąkając się po ulicach Warszawy, wiedziałem, że czegoś szukam, ale nie wiedziałem czego. Chociaż przemierzyłem wiele przecznic, zrobiłem kilka zdjęć, a przez moje myśli przeszło kilkanaście dobrych pomysłów, tylko jeden zadomowił się w nich na dłużej. Tak oto zupełnie przypadkowo wpadłem na płot okalający plac budowy. W całości był pokryty graffiti. Przyznam się szczerze, że zrobiłem zdjęcie każdej jego części, bo żadnej nie chciałem przegapić ani zapomnieć.

Czytaj dalej...

grochów

Paulina Gorzkowska

5 września 2013

Koledzy zaczęli z wysokiego C. Architektura, słoikologia, źle wykorzystana przestrzeń miejska. Ważne i poważne tematy. Ale gdy człowiek trafi nagle do dzielnicy znanej jedynie z opowieści, pojawia się równie ważne i poważne pytanie: GDZIE TU SIĘ MOŻNA NAPIĆ? A jeśli dodam, że chodzi o Grochów, pytanie będzie brzmiało: GDZIE TU SIĘ MOŻNA NAPIĆ I NIE ZGINĄĆ OD CIOSU NOŻEM PO UPRZEDNIM STRACENIU PORTFELA, TELEFONU I GODNOŚCI OSOBISTEJ? Służę radą. Zanim jednak pokrótce opowiem o nowych, cywilizowanych miejscach spotkań w mojej okolicy zwanej w latach 90 warszawskim Brooklynem, proponuję wycieczkę w przeszłość, do barów i restauracji, gdzie godność osobistą tracili nasi rodzice i dziadkowie.

Czytaj dalej...

lumpeksy

Panna Meluzyna

3 września 2013

Na początku mojego związku z S., zainspirowana jakimś kobiecym pismem, zadałam mu pytanie: „Kochanie jak byś mnie opisał jednym słowem?”. Spodziewałam się że powie coś w stylu ładna, urocza albo chociaż fajna, a on, po namyśle powiedział >>lumpeksiara<<.

Czytaj dalej...